O osłonie balistycznej pojazdów opancerzonych cz.2

Minęło sporo czasu odkąd ukazał się mój wpis o osłonach balistycznych, w tym czasie ukazało się trochę ciekawych informacji.

W Przeglądzie Historyczno Wojskowym (numery 3 i 4 z ubiegłego roku), Paweł Przeździecki umieścił dwa niezwykle ciekawe artykuły o pracach badawczo rozwojowych nad osłonami kompozytowymi w Stanach Zjednoczonych Ameryki i Wielkiej Brytanii w okresie Drugiej Wojny Światowej do lat siedemdziesiątych XX Wieku.

Przegląd Historyczno Wojskowy można czytać za darmo w formie dokumentów PDF udostępnianych na stronie Wojskowego Centrum Edukacji Obywatelskiej. Poniżej linki do numerów zawierających artykuły.

ZARYS HISTORII BRYTYJSKICH CZOŁGOWYCH PANCERZY SPECJALNYCH: OD PROSTYCH EKRANÓW DO UKŁADU GRODZIOWEGO (1942–1964)

Strona 112 (w Acrobat Reader)

ZARYS HISTORII BRYTYJSKICH PANCERZY SPECJALNYCH: OPRACOWANIE I ROZWÓJ „PANCERZA CHOBHAM” W LATACH 1964–1976

Strona 106 (w Acrobat Reader)

Po lekturze owych artykułów możemy dojść do wielu wniosków, po pierwsze USA i Wielka Brytania (szczególnie Wielka Brytania) były daleko bardziej zaawansowane w pracach nad osłonami kompozytowymi niż inne kraje. Zdaje się również iż dużo lepiej rozumiano tam mechanizmy działania takich osłon i to jak powinny być zaprojektowane.

Należy zwrócić szczególną uwagę na fakt że w ramach programu Burlington, opracowano osłony różnych typów, ale z tego co podają źródła, wszystkie osłony lub ich większość, miała dynamiczne mechanizmy zwalczania wrogiej amunicji, oraz konstrukcję płytek przekładkowych, jakże inną od odrzuconych konstrukcji takich jak pancerz SCA (Silica Core Armor – pancerz z rdzeniem z krzemionki) w którym to krzemionkowy wypełniacz ściśle przylegał do ściany zewnętrznej i wewnętrznej tworzącej komorę na ów wypełniacz, a także posiadał najprawdopodobniej zaledwie jedną warstwę.

Zastanawiające jest, iż pancerz SCA bardzo przypomina sowiecką konstrukcję „Kombinacja K”, gdzie również wypełniacz ściśle przylega do płyty zewnętrznej i wewnętrznej i w zasadzie nie ma tam mowy o wielu warstwach pancerza mogących ulegać typowemu dla osłon dynamicznych zjawisku deformacji (wybrzuszania, z ang. bulging). Takie osłony w ZSRR pojawiły się dopiero w drugiej połowie lat osiemdziesiątych na wozach T-72B/B1 i T-80U/UD, lecz ponownie pojawia się problem wykorzystanych materiałów.

Na T-72B/B1 konstruktorzy zastosowali bardzo prostą osłonę wieży złożoną z warstw płytek, każda taka płytka składała się z dwóch warstw stali z gumą (element reaktywny) pomiędzy nimi. Na T-80U/UD zastosowano albo wypełniacz wykonany metodą odlewania, czyli można założyć iż była to w tym wypadku kontynuacja prac na rozwiązaniami znanymi z osłony „Kombinacja K”. Inną osłoną którą być może zastosowano był „cermetal” czyli warstwy z metalu i ceramiki, ponownie jednak ze znanych nam rysunków, nie ma w wypadku tej osłony przestrzeni między warstwami by te mogły się poruszać i deformować a do tego dochodzi kolejny problem, objętość wypełniacza.

Gdy porównamy sobie grubość sprowadzoną przedniego pancerza wieży takich czołgów jak M1A1HA i T-80U, ta będzie podobna, jednakże gdy porównamy już objętość (tudzież grubość jak kto woli) wypełniacza, maszyna zachodnia ma go znacznie więcej, więcej jest też warstw.

Również wszelkie opisy zachodnich pancerzy kompozytowych mówią o stosowaniu większej ilości materiałów niż stal pancerna, ceramika czy guma, dochodzą takie elementy jak metale ciężkie (Wolfram i Zubożony Uran) czy na przykład grafit.

Do tego dochodzi fakt iż wieże maszyn sowieckich wykonane były metodą odlewania, a jak same źródła sowieckie podają, odlew jest o około 10-15% mniej odporny niż element walcowany (niektórzy podają iż przedział ten to od 5 do 15 %).

Śledząc historię rozwoju osłon czołgów w Rosji i na Ukrainie daje nam to dużo do myślenia, zauważyć bowiem należy że nagle z jakichś przyczyn zaczęto tam mówić o niskiej skuteczności osłon kompozytowych i zaczęto na dużą skalę stosować zewnętrzne osłony dynamiczne w postaci wybuchowych pancerzy reaktywnych.

Przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka, przede wszystkim gabaryty pojazdów, te są limitowane i to bardzo, także związana z tym masa pojazdów, nie powinna znacząco przekraczać granicy 50-51 ton. Jedynym więc sposobem by zwiększyć poziom osłony balistycznej pojazdu bez potrzeby przekraczania tych ograniczeń jest zastosowanie wybuchowych pancerzy reaktywnych które przy relatywnie niskiej masie oraz małej objętości mają wysoką wydajność. Z tym że posiadają również wady rzecz jasna a i sytuacja na świecie doprowadziła do pozyskania przez zachód tychże osłon (a nawet nowocześniejszych typów czołgów opracowanych na terenie byłego ZSRR) i opracowanie przeciwśrodków w postaci nowoczesnej amunicji APFSDS zdolnej do pokonania tego typu osłon. W Niemczech była to amunicja DM53 oraz DM63 (ten ostatni z racji innego ładunku miotającego jest mniej skuteczny) a w USA M829A2, M829A3 oraz mający niedługo wejść do produkcji M829A4 (obecnie wciąż oznaczony jako M829E4).

Naturalnie osłony reaktywne nie odejdą w niebyt, wręcz przeciwnie z tym że podążą dokładnie tą samą drogą co osłony kompozytowe, czyli będą zwiększać swoją objętość poprzez dodawanie kolejnych warstw (w postaci kaset), mamy przecież już istniejący i doskonały przykład, jakim jest ukraiński pancerz reaktywny Nóż-2 znany także jako Duplet, gdzie w jednym module montowanym na wieży, mamy do trzech warstw osłony reaktywnej.

Z drugiej jednak strony, coraz więcej mówi się o tym iż NII Stali, rosyjski instytut zajmujący się osłonami balistycznymi, chce opracować osłony dynamiczne bez materiału wybuchowego, zatem chcą obrać ścieżkę którą obecnie podążą zachód? A może opracować coś zupełnie nowego? O tym przekonamy się w przyszłości.

Cdn.

Posted in Bez kategorii | Leave a comment

Nowy wóz bojowy z Ukrainy

Nowy ukraiński wóz bojowy, BMPT-64, to oparty o przebudowany kadłub czołgu T-64, ciężki bojowy wóz piechoty oraz wsparcia czołgów.

Pojazd zaprojektowany i zbudowany został przez Charkowskie pancerne zakłady remontowe (ChBTRZ) które stoją także za opracowaniem modernizacji czołgów T-64 do standardu T-64E (wóz widoczny obok BMPT-64 na ostatniej fotografii) oraz opracowania innej, podobnej konstrukcji BMP-64 (znanej także jako BMPW-64) oraz innych ciężkich pojazdów bojowych na bazie czołgu T-64 (UBMP-64, BTRW-64 oraz BMPT-K-64).

(BMP-64)

BMPT-64 posiada solidne opancerzenie:

Przód – 350mm + 40mm + osłona dynamiczna Nóż (może zostać zastąpiona bardziej zaawansowaną osłoną Duplet). Osłona ta chroni maksymalnie przed amunicją APDS/APFSDS kalibru 105mm oraz większością głowic kumulacyjnych.

Burty – 82mm + 20mm + osłona dynamiczna Nóż (można zastąpić ją osłoną Duplet).

Tył – 40mm, chroni przed amunicją do kalibru 14,5mm.

Wóz może zostać uzbrojony w różne moduły uzbrojenia, na fotografii wyposażony jest w wieżę bezzałogową która uzbrojona może być w armatę automatyczną 2A42 kalibru 30mm lub jej ukraiński odpowiednik armatę automatyczną ZTM-2, na burtach wieży zainstalowano kontenery-wyrzutnie przeciwpancernych pocisków kierowanych „Barier”, zaś na samej wieży znajdują się jeszcze dwa moduły uzbrojenia, jeden uzbrojony w armatę automatyczną GSz-23 kalibru 23mm oraz granatnik automatyczny AGS-17 lub AGS-30 kalibru 30mm.

Napęd pojazdu stanowi silnik wysokoprężny 5TDF o mocy 700KM lub opcjonalnie 5TDFE o mocy 900KM. Masa wozu to 34,5 tony, załoga 3 osoby + 12 osobowy desant.

Za: http://gurkhan.blogspot.com/2012/02/blog-post_5500.html

 

Posted in Bez kategorii | Leave a comment

Fabryka JSMC – kilka wyjaśnień.

Dziś serwis Altair opublikował taką oto notkę informacyjną:

http://www.altair.com.pl/start-7478

Po pierwsze, całkowicie błędne jest mówienie o zamknięciu fabryki, po pierwsze dlatego że nie bez przyczyny nosi ona obecnie nazwę JSMC – Joint Systems Manufacturing Center, oprócz czołgów zakład zajmuje się produkcją rodziny kołowych transporterów opancerzonych Stryker, a także produkcją pojazdów przeciwminowo wzmocnionych MRAP.

Po drugie nie ma mowy o zamknięciu linii produkcyjnej czołgów lecz o jej „zamrożeniu”.

Dlaczego jednak w ogóle mowa o wstrzymaniu linii produkcyjnej? Dlatego iż kondycja floty czołgowej sił zbrojnych USA jest w znakomitym stanie. Liczebność aktywnej floty należy szacować na ~1,547+ wozów wariantu M1A2SEP v2 na stanie US Army, ~800+ M1A1SA + nieznana liczba starszych M1A1 + nieznana liczba (można ją szacować na +/- ~116-232) M1A2SEP v2 na stanie Army National Guard, oraz około ~174 M1A1FEP na stanie USMC.

Daje to łącznie aktywny komponent floty czołgowej na poziomie ~2,637-2,753 wozy z około ~8,725 wozów M1 na stanie sił zbrojnych. Dobry wynik na tle całego świata który przecież też ma problemy gospodarcze i redukuje liczebność sił zbrojnych (Chiny mają tylko ~800 relatywnie nowoczesnych czołgów, Federacja Rosyjska także dysponuje około ~1,000+ naprawdę nowoczesnych maszyn).

Także faktycznie uzasadniona jest decyzja wysokiej rangi oficerów by modernizacje przełożyć na rok 2017.

Z drugiej jednak strony faktem jest iż zamrożenie linii może spowodować zwolnienia wykwalifikowanych pracowników, co jest silnym argumentem przemawiającym za utrzymaniem linii. Co ciekawe wedle źródeł amerykańskich absolutne minimum aby utrzymać linię to remonty i modernizacja 7 czołgów rocznie, co istotnie może pozwolić zredukować koszta jednocześnie pozwalając zachować funkcjonującą linię produkcyjno/modernizacyjną.

Warto też zwrócić uwagę na fakt iż politycy są niechętni zamykaniu tej linii produkcyjnej.

Kolejne argumenty przemawiające za niezamykaniem linii to fakt iż użytkownicy zagraniczni tego typu czołgów, wciąż je zamawiają lub zamawiają modernizacje tychże wozów do nowszych standardów.

Świetnym przykładem jest tutaj Egipt, obecnie dysponujący flotą 1,005 czołgów M1A1, zamówił 125 fabrycznie nowych czołgów, które zostaną wyprodukowane w formie zestawów do złożenia w USA, wysłane do Egiptu i tam złożone (kontrakt ma być realizowany do 2014). Kontrakt ten podniesie liczebność floty czołgów M1A1 Egiptu do 1,130 sztuk. A trzeba pamiętać że wozy te potrzebować będą części zamiennych a także o długofalowych planach Egiptu w kwestii modernizacji tych wozów do standardu M1A2.

Kolejnym użytkownikiem który obecnie modernizuje swe wozy jest Arabia Saudyjska. Flota 373 M1A2 ma zostać zmodernizowana do standardu M1A2S.

A jest jeszcze trzech kolejnych użytkowników, Kuwejt z flotą 218 M1A2, Australia z flotą 59 M1A1SA i Irak z flotą 140 M1A1M.

Łącznie daje to 1,920 czołgów M1 używanych przez sojuszników USA, czołgów wymagających części zamiennych, serwisu i modernizacji. Doliczmy do tego flotę 8,725 wozów na stanie sił zbrojnych USA, daje nam to łącznie 10,645 wozów wymagających powyższych prac.

Daje to duże możliwości na duże kontrakty. Przypomnę jeszcze przedstawioną przez GDLS wstępną listę zmian oferowanych w głębokiej modernizacji czołgów serii M1. Wiele z ulepszeń w niej ujętych może zostać zaproponowanych sojusznikom USA używających tych wozów.

Pamiętać także należy iż między rokiem 2012 a 2014 upłynie sporo przysłowiowej wody w rzece, z pewnością nakreślonych zostanie więc jeszcze wiele planów, które zostaną albo wyrzucone do kosza albo zmienione. Także lost linii produkcyjnej w zakładach JSMC nie jest przesądzony i trzeba być bardzo naiwnym by uważać inaczej. Tym bardziej że wielokrotnie w historii uzbrojenia i sił zbrojnych, tego typu długoterminowe plany, ulegały wielu zmianom.

Na marginesie, odnoszę wrażenie że notka ta jest bardzo typowo dla Altaira, negatywnie nastawiona do USA, tylko w razie najgorszego z czego by się tu cieszyć? Biorąc pod uwagę i przemysł czołgowy w Europie (której produktom Altair zawsze wiernie kibicuje ;) ) nie istnieje. BAe Systems mająca prawa do czołgów FV4034 Challenger 2, od końca lat 90 nie wyprodukowała ani jednego wozu tego typu, jedynym użytkownikiem poza Wielką Brytanią jest Oman posiadający „oszałamiające” 38 sztuk, zaś wojska lądowe WB pozostaną w najlepszym razie ze 125 może 200 sztukami z blisko 400 wyprodukowanych wozów.

Niemcy ograniczą liczbę Leopardów 2 do około 250 sztuk wariantów A5 i A6, naturalnie więcej tych wozów używanych jest przez kraje na całym świecie z tym że należy pamiętać iż Leo2 wyprodukowany został w relatywnie niewielkiej liczbie 3,000+ sztuk.

Francuski Nexter, producent czołgów Leclerc, wyprodukował ich raptem ~800+ z czego ~400+ na stanie sił zbrojnych Francji i ~300+ na stanie sił zbrojnych Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Włoskich C1 Ariete wyprodukowano jedynie 200, bez żadnych sukcesów eksportowych.

I nawet nie problemem jest liczebność czołgów w Europie, ta wciąż pozostaje na relatywnie wysokim poziomie (pomimo tendencji widocznej w niektórych krajach do likwidacji sił pancernych i odsprzedawania swojego sprzętu poza Europę), problemem jest to że z każdym rokiem, Europa traci możliwość produkcji ciężkiego sprzętu pancernego bez ogromnych nakładów finansowych na odtworzenie zdolności produkcyjnych.

A tylko głupiec, może wierzyć naiwnie że w razie trudnej sytuacji na świecie, będzie wstanie prowadzić operacje ofensywne bez czołgów podstawowych… chyba że straty nie grają dla niego roli, i tym „optymistycznym” akcentem zakończę ów wpis.

Posted in Bez kategorii | Leave a comment

Prototypy i koncepcje czołgu przyszłości z USA.

W Stanach Zjednoczonych Ameryki, już od lat osiemdziesiątych prowadzono prace nad czołgiem podstawowym przyszłości. W ramach tych prac opracowano wiele rysunków koncepcyjnych jak też i kilka prototypów o różnym poziomie funkcjonalności.

Pracowano zarówno nad czołgami o klasycznym układzie konstrukcyjnym z wieżą załogową, jak i wieża bezzałogową.

Jednym z bardziej awangardowych prototypów był TTB (Tank Test Bed), ten prototyp zbudowany na bazie czołgu M1 Abrams, powstał prawdopodobnie w drugiej połowie lat osiemdziesiątych. Zastosowano w nim rewolucyjny układ konstrukcyjny nad którym pracowano jeszcze w takich krajach jak ZSRR (następnie prace kontynuowano w Rosji oraz na Ukrainie) czy Niemcy.

W takowym układzie konstrukcyjnym, załoga została umieszczona z przodu kadłuba w pancernej kapsule, zaś wieża jest bezzałogowa. Pozwala to na lepsze opancerzenie pojazdu przy zachowaniu tej samej masy, lub nawet jej redukcję.

Uzbrojenie główne było zasilane przez zmechanizowany system ładowania, amunicja zaś składowana była w kasetach umieszczonych pod wieżą. Co istotne, system pozwalał na składowanie dość dużego zapasu amunicji bo aż 44 sztuki amunicji kalibru 120mm.

Poniżej zdjęcie i rysunki TTB.

W pewnym sensie kontynuacją tego projektu był FMBT (Future Main Battle Tank) z lat dziewięćdziesiątych, którego rysunek przedstawiam poniżej.

Można zauważyć jednak znaczne różnice między oboma projektami, FMBT ma bowiem przedział napędowy umieszczony z przodu, gdy tymczasem TTB miał bardziej klasyczny układ konstrukcyjny.

Kolejnym programem był CATTB (Components Advanced Tank Test Bed), w którym to zastosowano już wieżę załogową, jednakże o nowej konstrukcji z w pełni modułowym opancerzeniem, zaś kadłub bazował na konstrukcji kadłuba czołgu M1, choć ze względu na nową wieżę i wiele innych nowych elementów, miał nieco odmienną i wzmocnioną konstrukcję.

Czołg uzbrojono w nową armatę XM291 ATAC (Advanced Tank Cannon) zasilaną systemem ładowania XM91. Armata XM291 opracowywana była jako broń dwu kalibrowa, to jest można było stosować tak lufy o kalibrze 120mm jak i 140mm. Amunicja przechowywana była w dwóch odizolowanych magazynach, jeden w tylnej niszy wieży, drugi z tyłu kadłuba pomiędzy wieżą a przedziałem silnikowym.

Pojazd napędzany był kompaktowym silnikiem Diesla XAP-1000 opracowanym w ramach programu AIPS (Advanced Integrated Propulsion System), wyposażono go też w zaawansowany skomputeryzowany system kontroli SAVA.

Jednakże z racji cięć budżetowych, wynikła potrzeba opracowania mniejszego i prostszego prototypu lub nawet kilku prototypów. Miały one głównie służyć do testowania uzbrojenia oraz elementów które zainstalowane zostałyby w wieży. Jeden z prototypów nazwano „Thumper” i stąd w ten sposób nazywane są wszystkie pojazdy tego typu gdyż, nie posiadają one odrębnego oznaczenia lub nazwy.

W ramach prac nad modernizacją czołgów M1, opracowano także co najmniej dwa zmechanizowane systemy ładowania armaty, które można było zainstalować w standardowej wieży czołgu, o nich jednak w kolejnym wpisie.

 

Posted in Bez kategorii | Leave a comment

Systemy ładowania uzbrojenia głównego czołgów radzieckich.

Najczęściej większość osób czytających o zmechanizowanych systemach ładowania uzbrojenia głównego czołgów takich jak T-72 czy T-80, wyobraża sobie iż pojazdy te posiadają dokładnie ten sam mechanizm, nic bardziej mylnego, bowiem w istocie powstały dwie zupełnie odmienne rodziny systemów ładowania.

Zacznijmy może od systemów 6ETs10M po raz pierwszy zastosowanego w czołgu T-64A oraz pochodnych tego systemu stosowanych w wozach T-64B, T-64BM „Bułat” oraz wozach serii T-80 i T-84.

Jak można zaobserwować, system 6ETs10M posiada kasety amunicyjne w następującej konfiguracji, poziomo ułożone kasety służą do składowania pocisków, zaś ustawione pionowo służą do przechowywania ładunków miotających.

Taka konfiguracja posiada tak wady jak i zalety.

Zalety:

- Krótszy czas cyklu ładowania;

- Większa ilość składowanej amunicji (28 sztuk);

- Mniejsza podatność na uszkodzenia dna kadłuba pojazdu.

Wady:

- Wyeksponowane kasety ładunków miotających, co powoduje zwiększenie prawdopodobieństwa deflagracji amunicji w wypadku perforacji kadłuba lub wieży;

- Faktyczne odseparowanie kierowcy-mechanika od załogi w wieży niezależnie od jej położenia, co dodatkowo wymusiło na konstruktorach takie zaprojektowanie kaset by można je było relatywnie szybko i łatwo zdemontować, tym nie mniej wedle Aleksego Chłopotowa, taka konstrukcja mechanizmu doprowadziła do wypadków śmiertelnych gdy kierowca-mechanik nie mógł się wydostać z pojazdu poprzez swój właz jak i poprzez włazy wieży.

Mechanizm tego typu początkowo trapiły usterki techniczne wynikające z okresu „wieku dziecięcego” jednakże szybko je wyeliminowano, między bajki należy też włożyć twierdzenia jakoby mechanizm ten powodował utratę kończyn działonowego lub dowódcy pojazdu.

Zmechanizowany system ładowania 6ETs10M

Na nagraniu zaprezentowano działanie systemu ładowania armaty czołgu T-64. Jak można zaobserwować system ma jeszcze jedną ciekawą cechę, po wystrzeleniu pocisku i ponownym cyklu ładowania, metalowy fragment łuski (wykonanej ze spalającego się podczas wystrzału materiału na bazie celulozy) w którym znajduje się spłonka, zostaje ponownie umieszczony w pustej już kasecie. Rozwiązanie to ma tak zwolenników jak i przeciwników, z jednej strony pozwala na zachowanie większej szczelności pojazdu gdy działa on z uruchomionym systemem obrony przed skutkami użycia broni ABC. Z drugiej strony argumentuje się iż system wyrzucający ten element przez niewielki port umieszczony w wieży polepsza wentylację wieży.

Kolejnym systemem jest konstrukcja z Niżnego Tagiłu, znana pod oznaczeniem AZ-125. Posiada ona całkowicie odmienną konstrukcję niż 6ETs10M.

Na powyższej grafice możemy zaobserwować iż kasety mieszczące zarówno pociski jak i ładunki miotające, umieszczone są poziomo, pociski na dole i ładunki miotające na górze.

Zalety:

- Znacznie bezpieczniejszy design, amunicja umieszczona jest nisko pod arkuszem wykonanym ze stali, sprawia to iż niebezpieczeństwo wybuchu amunicji składowanej w kasetach systemu ładowania jest znacznie zredukowane;

- Znacznie bardziej korzystna konstrukcja z punktu widzenia kierowcy-mechanika, bowiem pozwala na znaczne łatwiejsze przejście z jego przedziału do wieży.

Wady:

- Większe ryzyko uszkodzenia i awarii systemu w wypadku uszkodzenia dna kadłuba poprzez wybuch miny;

- Dłuższy czas cyklu ładowania;

- Mniejsza ilość składowanej amunicji (22 sztuki).

AZ-125

T-72 i AZ-125

Oba systemy zdały egzamin w kwestii niezawodności swojego działania. W wypadku systemu zastosowanego w czołgach T-72 i T-90 należy też wspomnieć iż sam system ładowania ze względu na swoją konstrukcję, nie jest przyczyną podatności tych czołgów na eksplozje amunicji przechowywanej wewnątrz, bezpośrednią przyczyną jest tzw. amunicja drugiego rzutu przechowywana poza systemem ładowania, dosłownie w każdym miejscu gdzie jest wystarczająca ilość miejsca by umieścić na nią uchwyty, nawet znajdujący się wewnątrz pojazdu, po prawej stronie stanowiska kierowcy, zbiornik paliwa, został zaadaptowany jako miejsce przechowywania kilku sztuk pocisków i ładunków miotających. Co widać na poniższym rysunku.

Posted in Bez kategorii | Leave a comment

Ukraińskie bestie cz.1

Ukraina w czasach ZSRR była jednym z najpłodniejszych centrów przemysłu pancernego.

Biuro konstrukcyjne KB-60M obecnie znane jako Biuro Projektowania i Budowy Maszyn im. Aleksandra Aleksandrowicza Morozowa zasłynęło tak jak i jego szef Aleksander A. Morozow, zaprojektowaniem takich czołgów podstawowych jak wozy T-64, T-64A, T-64B i T-80UD.

T-64BM „Bułat”

Po rozpadzie ZSRR BPiBM im. A. A. Morozowa rozpoczęło prace nad modernizacją czołgów serii T-64 by doprowadzić je do standardu T-64BM „Bułat”.

Modernizacja koncentruje się przede wszystkim na poprawie charakterystyk osłony balistycznej poprzez montaż ciężkiego wybuchowego pancerza reaktywnego ChSCzKW szerzej znanego pod nazwą „Nóż”.

Poprawie uległa też siła ognia pojazdu. Główne uzbrojenie stanowi armata KBA-3 kalibru 125mm będąca ukraińską wersją rosyjskich armat 2A46M. Armata może strzelać wszystkimi typami amunicji dzielonej kalibru 125mm dostosowanej do wystrzeliwania z armat gładkolufowych rodziny 2A26, 2A46 i 2A46M.

Czołg może również wystrzeliwać z armaty, przeciwpancerne pociski kierowane „Kombat”.

Modernizacji uległ również system kierowania ogniem. Wóz wyposażono w system 1A43U „Ros” składający się na celownik główny 1G46M, celownik termowizyjny TPN-4SR systemu TO1-KO1ER „Buran-E” (z racji problemów finansowych nie wszystkie wozy posiadają celowniki termowizyjne), dowódca pojazdu posiada nowy system celowniczy PNK-4SR „Agat”. Wszystko uzupełnia nowy system stabilizacji wieży i uzbrojenia głównego 2E42M.

Pojazd napędzany jest silnikiem 5TDF o mocy 700KM, ale może być także napędzany silniejszymi jednostkami napędowymi serii 6TD które osiągają moc do 1200KM a docelowo mają mieć moc 1500KM lub więcej.

Wróćmy jednak do osłony dynamicznej pojazdu czyli wybuchowego pancerza reaktywnego  ChSCzKW „Nóż”.

Jest to konstrukcja odmienna od innych osłon tego typu na świecie, bowiem klasyczny układ konstrukcyjny, tj. dwóch stalowych płytek z mało wrażliwym materiałem wybuchowym pomiędzy nimi, umieszczonych w kasecie, zastąpiono podłużnymi ładunkami kumulacyjnymi.

Podczas inicjacji osłony, eksplozja podłużnych ładunków kumulacyjnych, formowane są tnące nieprzyjacielski pocisk strumienie kumulacyjne, to właśnie owe „noże” w nazwie osłony.

Producent, firma Mikrotec twierdzi, iż osłona ta jest bezpieczna, niezawodna, skuteczna przeciw amunicji kinetycznej, kumulacyjnej oraz przeciwko ładunkom EFP (formowany wybuchowo penetrator).

Kolejnym rozwinięciem osłony dynamicznej „Nóż” jest „Nóż 2″ znany także jako „Duplet”. Osłona ta montowana jest tylko na czołgach T-84M „Opłot-M” znanych także jako BM „Opłot” i tylko na przedzie wieży pojazdu.

Moduły wieży kryją w swoim wnętrzu od dwóch do trzech warstw kaset wybuchowego pancerza reaktywnego „Nóż 2″. Przednia płyta kadłuba chroniona jest jedną warstwą kaset.

Wedle producenta osłona ta zapewnia wzrost ochrony pojazdu o 1,5 do 2,5 razy.

Osłona ta zdaniem autora nie jest jednak pozbawiona słabych punktów, lecz o tym w kolejnym wpisie.

Posted in Bez kategorii | Leave a comment

General Dynamics Land Systems i modernizacja czołgów M1.

GDLS producent czołgów podstawowych M1 Abrams, opublikował na swojej stronie internetowej, listę zmian jakie zostaną wprowadzone w modernizacji czołgów do standardu M1A3.

http://www.gdls.com/images/pdf/Modernization/abramsmod.pdf

Zmiany są bardzo ciekawe, a obejmują:

Modernizację opancerzenia oraz instalację aktywnego systemu obrony.

Wymianę silnika z turbiny gazowej AGT-1500C na MTU883 a zapewne jego licencyjną wersję GD883 produkowaną w USA (do nazwy w dokumencie wkradły się jednak małe błędy).

Wymianę zawieszenia opartego o wałki skrętne na zawieszenie typu HydroGas, ma to kilka zalet, takie zawieszenie jest znacznie lżejsze, po drugie wszystkie jego elementy znajdują się na zewnątrz i mocowane są do kadłuba śrubami co ułatwia wymianę, serwisowanie, naprawy oraz zwalnia miejsce wewnątrz kadłuba wcześniej zajmowane przez wałki skrętne.

Zawieszenie to produkowane będzie przez firmę L-3.

http://www2.l-3com.com/cps/cps/hydropneumatic_suspensions.htm

Najpewniej będzie to typ 3870:

Zmiany te dają sporo nowych możliwości, ponadto w celu minimalizacji kosztów samej modernizacji jak i późniejszej eksploatacji, zawieszenie, silnik, transmisję można zainstalować w innych pojazdach o trakcji gąsienicowej, jak choćby wozy zabezpieczenia technicznego M88A2, mosty samobieżne M104, czołgi inżynieryjne ABV.

Kolejnym interesującym punktem jest „Ammo Data Link” czyli łącze danych amunicji, ma to kilka zastosowań, a najważniejsze to możliwość wykorzystania opracowywanej właśnie amunicji AMP – Advanced Multi Purpose czyli amunicji wielozadaniowej z programowalnym zapalnikiem, mającej zastąpić w przyszłości amunicję M830, M830A1, M908 i M1028.

Pozwoli to także w pełni wykorzystać możliwości wciąż będącego w fazie prac badawczo rozwojowych, wystrzeliwanego z armaty przeciwpancernego pocisku kierowanego, XM1111 (po standaryzacji M1111) MRM-CE (Mid Range Munition – Chemical Energy). Posiada on głowicę kumulacyjną oraz ma mieć docelowo zasięg maksymalny 12,000m, dla porównania izraelski LAHAT ma zasię 8,000m a ukraiński Kombat, rosyjskie 9M112 (kompleks 9K112 Kobra) 4,000m, 9M119 (kompleks 9K119 Refleks i kompleks 9K120 Swir) 5,000m.

Miejmy nadzieję iż demonstrator technologii lub prototyp, zostanie wkrótce przedstawiony szerokiej publice.

Posted in Bez kategorii | Leave a comment

O osłonie balistycznej pojazdów opancerzonych cz.1

Prawdopodobnie najczęściej poruszanym tematem w dyskusji o pojazdach opancerzonych jest ich osłona balistyczna. Postaram się tutaj nieco przybliżyć tą problematykę, aczkolwiek z racji braku informacji nie będę zagłębiaj się w kwestie materiałów z jakich wykonano osłonę danego pojazdu oraz poziomu oferowanej osłony.

Pierwszą rzeczą na jaką należy zwrócić uwagę są tak zwane „kąty bezpiecznego manewrowania”, najprościej to opisując, pancerz przedni jak i boczny pojazdu opancerzonego powinien zapewniać wysoki poziom osłony w granicach kątów bezpiecznego manewrowania, czyli jest to przednia półsfera pojazdu wynosząca 60 stopni (+/- 0-30 stopni od osi wzdłużnej wieży/kadłuba w prawo lub lewo).

Zajmijmy się najpierw wieżą bo to ona jest tu najważniejsza.

Zarówno zachód (NATO) jak i wschód (ZSRR) wypracował inne koncepcje tego jak wieża powinna być chroniona w granicach kątów bezpiecznego manewrowania. Skoncentrujmy się wpierw na rozwiązaniach radzieckich.

Podstawowym wymogiem jaki stawiano przed czołgami podstawowymi w ZSRR była niska masa i kompaktowy design. Aby to osiągnąć, zastosowano między innymi, małą wieże o dość charakterystycznej geometrii. Oczywiście wieże wraz z rozwojem danej konstrukcji (bo nie wszystkie czołgi, tj. T-64, T-72 i T-80 i ich różne wersje rozwojowe używały tej samej wieży) wieże różniły się pewnymi rozwiązaniami.

Poniżej rysunek czołgu T-72B (Obiekt 184) :

Rysunek przedstawia wyliczenia grubości pancerza pod kątem 0 jak i 30 stopni od osi wzdłużnej wieży. Jak możemy zaobserwować, relatywnie cienki pancerz boczny wieży, pod kątem 30 stopni od osi wzdłużnej wieży, jest całkowicie zasłonięty przez pancerz przedni wieży.

Rozwiązanie to pozwala na zastosowanie relatywnie niewielkich i lekkich wież. Wadą takiego rozwiązania może być jednak wyważenie wieży, gdzie armata oraz ciężkie przednie opancerzenie spowodują iż wyważenie wieży nie będzie odpowiednie.

Obecnie najnowsze konstrukcje tak rosyjskie jak i ukraińskie, nie posiadają już wież wykonanych metodą spawania elementów odlewanych, lecz spawania płyt walcowanych.

Poniżej rysunek przedstawia wieże czołgów T-84M Opłot-M (Obiekt 478DU10) i T-90A (Obiekt 188A1/188A2):

Jak widać konstruktorzy kontynuują ten sam schemat jak w wypadku wcześniejszych konstrukcji.

Na zachodzie zaś wypracowano inną koncepcję. Z racji tego iż siły zbrojne nie wymagały aż tak kompaktowej konstrukcji pojazdów i masy poniżej 50 ton, konstruktorzy mogli sobie pozwolić na opracowanie większych maszyn. Burty jako że mają większą grubość i wykonane są z pancerza kompozytowego (tak jak pancerz przedni) nie muszą być schowane za pancerzem przednim w granicach kątów bezpiecznego manewrowania.

Rysunki poniżej pokażą rozwiązania zastosowane w wybranych konstrukcjach oraz grubość pancerzy.

M1A1/M1A2 Abrams

FV4034 Challenger 2

T-64B i Leopard 2A4 (późniejsze wersje, tj. A5, A6 i A7 posiadają pancerz tej samej grubości, jedyna zmiana dotyczyła podniesieniu do poziomu stropu wieży, celownika EMES-15 i zaślepienie starego okna celownika pancerną płytą. Dodatkowo wieże osłonięto ukształtowanymi w klin ekranami Nie Energetycznego Pancerza Reaktywnego (NERA – Non Energetic Reactive Armor)

Osobiście uważam iż wieże zachodnie cechują się znacznie większą uniwersalnością, bowiem zapewniają dobrą osłonę nie tylko z przedniej półsfery w granicach kątów bezpiecznego manewrowania, ale również, relatywnie dobrą powyżej tej strefy, co więcej nawet jeśli pancerz burtowy nie powstrzyma pocisku, to jego wielowarstwowa konstrukcja i relatywnie spora grubość, zniwelują negatywne skutki perforacji, jak choćby ilość odłamków.

Naturalnie, ma to także swoje słabe strony, jak zwiększenie gabarytów i masy pojazdu.

Inną kwestią jest również konstrukcja wielowarstwowego wypełniacza (pancerz kompozytowy). Nad tego typu osłonami na zachodzie eksperymentowano już od II Wojny Światowej, zaś Sowieci mieli rozpocząć pracę nad tego typu osłonami tuż pod jej koniec lub bezpośrednio po. Podobno takową osłonę rozważano do zastosowania na czołgu ciężkim IS-7. Na zachodzie testowano kilka koncepcji, od dodatkowego pancerza kompozytowego HCR2 dla czołgów M4 Sherman po pancerz SCA (pancerz z rdzeniem krzemianowym) którego zastosowanie rozważano na czołgach M48 i M60.

Jednakże to Sowieci jako pierwsi na masową skalę zastosowali tego typu osłonę. Nosiła ona kryptonim „Kombinacja K” i zastosowano ją po raz pierwszy na T-64 (Obiekt 432). Składała się ona z następujących elementów. Przednia płyta kadłuba wykonana metodą spawania walcowanych płyt stalowych tworzących komorę na wypełniacz. Konstrukcja wygląda następująco, 80mm stalowa płyta zewnętrzna, dwie płyty tekstolitu szklanego, każda grubości 52mm i 20mm płyta wewnętrzna. Wieża natomiast wykonana została metodą odlewania, odlew posiadał integralne komory na wypełniacz. Wypełniacz wykonany jest następująco, najprawdopodobniej za pomocą stelaża w formie siatki, w komorach umieszczano wykonane z najprawdopodobniej korundu, sfery (kule), następnie zalewano to wszystko stopem aluminium, po zastygnięciu zamykano komory.

Wycięty fragment pancerza „Kombinacja K” po testach balistycznych, dobrze widoczny otwór oraz ścieżka penetracji pocisku oraz wykonane z korundu sfery.

Jednakże trudności z produkcją „Kombinacji K” w takiej postaci spowodowały iż w którymś momencie, konstrukcję wypełniacza zmieniono, niestety szczegóły wciąż nie są znane.

Wracając jeszcze do kwestii geometrii, istnieją konstrukcje łączące cechy wież tak maszyn zachodnich jak i mających rodowód w ZSRR.

Jedną z takich maszyn jest najnowszy, Południowo Koreański K2 Black Panther, maszyna bardzo chwalona, uznawana za jedną z najlepszych, pewnie tak jest, ale czy pod każdym względem? Szczególnie osłony balistycznej (choć krytykę tej konstrukcji można pociągnąć dalej) gdzie zachowano geometrię typową dla wież wozów zachodnich lecz burty wieży charakteryzują się słabą ochroną, składającą się na relatywnie cienki pancerz (+/- ~70-80mm płyta RHA) osłonięty zasobnikami.

Pancerzowi przedniemu nie można zarzucić niczego złego, moduły mają grubość sprowadzoną pod kątem 0 stopni od osi wzdłużnej wieży około ~800mm, maska jarzma armaty wygląda również na solidną konstrukcję warstwową. Naturalnie obszary słabiej chronione mają przewidzianą dodatkową osłonę w postaci wybuchowego pancerza reaktywnego, ale należy pamiętać że jego efektywność zależy również od pancerza zasadniczego.

Innymi konstrukcjami, łączącymi pewne cechy maszyn zachodnich i wschodnich są chińskie ZTZ-96, ZTZ-98, ZTZ-99 oraz bazujące częściowo na ich konstrukcji maszyny opracowane na eksport, jak VT-1A.

Możemy zauważyć iż burty wieży podobnie jak w maszynach sowieckich, są słabo chronione, konstruktorzy je nachylili lecz moim zdaniem zbyt słabo by w granicach kątów bezpiecznego manewrowania były w pełni zakryte przez pancerz przedni.

Więcej o wozach z Chin napiszę w innym wpisie, bowiem ich krytyka wymaga oddzielnego opisu.

Poniżej jeszcze estymacje grubości pancerza dwóch innych konstrukcji:

Chciałbym jednak zauważyć iż w wypadku czołgu Merkava Mk4, tak duża grubość wynika z ekstremalnego nachylenia modułów pancerza, w rzeczywistości gdyby ustawić je pionowo wraz z pancerzem pozostałych maszyn, ich grubość byłaby wtedy prawdopodobnie o około połowę mniejsza.

Co ciekawe moduły pancerza czołgu Merkava Mk4 (a zapewne i wcześniejszych wersji tego czołgu) charakteryzują się relatywnie małą wytrzymałością na uszkodzenia mechaniczne. Tym nie mniej, oferują wysoki poziom osłony balistycznej. Również ich konstrukcja sugeruje iż są jednym z wielu typów osłon, które można nazwać osłonami dynamicznymi, gdyż konstrukcja modułów sugeruje bliskie związki z osłonami typu NERA.

Posted in Bez kategorii | 1 Comment

Nowości ze świata broni pancernej.

Myślę że pierwszy wpis traktujący o nowościach ze świata broni pancernej będzie, najbardziej odpowiedni, a więc zaczynajmy.

Na początek, jako że te informacje są chyba najlepiej udokumentowane, przedstawię sytuację w USA, która mimo iż kraj ten ma problemy gospodarcze, nie jest taka zła. Jak się bowiem okazuje kraj ten posiada duże, a nawet ogromne rezerwy relatywnie nowoczesnego sprzętu pancernego na tle wielu innych państw. Oczywiście zamieszczę tu także linki do odpowiednich dokumentów (w formacie PDF) upublicznianych przez Departament Obrony USA, Pentagon i inne instytucje.

Obecnie US Army prowadzi program modernizacji i standaryzacji jak największej liczby czołgów z floty liczącej ~8,325-8,725 wozów.

Za: https://www.g8.army.mil/pdf/AMP2012_lq.pdf

Oczywiście we wpisie wkradł się mały błąd, do rodziny pojazdów opartych o czołgi M1 Abrams, poza samymi wersjami czołgów, zaliczają się jeszcze tylko wersje specjalistyczne M104 HAB i M1 ABV, a nie WZT serii M88 oparte o konstrukcje czołgów M48 i M60.

Plan przewiduje modernizacje floty czołgowej do dwóch głęboko zunifikowanych wariantów.

US Army zostanie całkowicie wyposażona w czołgi M1A2SEP (version 2), będące obecnie najbardziej zaawansowanymi czołgami podstawowymi w arsenale USA.

Army National Guard (ARNG) będzie zaś posiadać mieszaną flotę, głównie czołgów w wersji M1A1SA (znane również pod oznaczeniem M1A1AIM version 2), a niektóre jednostki wyposażone zostaną w wozy M1A2SEP (version 1 lub version 2).

Dokument Army Modernisation Plan 2012 mówi o liczbie ~1,547 M1A2SEP oraz ~791 M1A1SA (stan w chwili wydania dokumentu) obecnie liczby te mogły się nieco zwiększyć.

Należy jednak zwrócić uwagę iż starsze warianty mogą również ulegać pewnej standaryzacji, na przykład pancerz kompozytowy, jako jeden z tańszych elementów konstrukcji, w ramach przeglądów może być wymieniony w pewnych partiach wozów nie używanych w aktywnej flocie.

W roku 2012 aktywna flota czołgów w arsenale USA będzie wynosić około ~2,300 do ~2,500 czołgów (razem w wozami USMC w wersji M1A1FEP, będącymi dostosowanym do wymagań USMC odpowiednikiem M1A1SA).

Ogólnie flota dzieli się na :

~2,385 M1 (zmagazynowane),
~4,793 M1A1 (zmagazynowane, na stanie US Army, ARNG i USMC),
~1,547 M1A2 (na stanie US Army).

US Army, ARNG i USMC zamówiły także przebudowanie kilkuset sztuk najstarszych M1 na wersje specjalistyczne.

Są to :

M104 HAB (Heavy Assault Bridge) Wolverine w liczbie około ~44 sztuk.
M1 ABV (Assault Breacher Vehicle) w liczbie około ~39 zbudowanych a całe zamówienie opiewa na ~239 sztuk (~52 dla USMC i ~187 dla US Army).

Za: http://www.ausa.org/publications/armymagazine/archive/2010/10/Documents/Weapons4_Gound_1010.pdf

Jak widzimy po roku 2013 planowana jest kolejna duża modernizacja czołgów M1, która być może doprowadzi je do standardu M1A3 o którym mówi się już od dawna.

Bardzo interesująca jest też kwestia BWP (Bojowych Wozów Piechoty).

BWP M2 mają być również doprowadzone do dwóch głęboko zunifikowanych wariantów, M2A2ODS-SA oraz M2A3.

US Army i ARNG posiada około ~6,452 BWP i BWK (Bojowych Wozów Kawalerii).

W dalszej perspektywie ich rolę przejmie nowy BWP opracowywany w ramach programu GCV (Ground Combat Vehicle, program ten najprawdopodobniej zostanie rozszerzony i w dłuższej perspektywie może doprowadzić do opracowania wielu nowych konstrukcji, takich jak armato-haubica samobieżna, wersje specjalistyczne, nawet nowego czołgu podstawowego).

Na stanie jest też około ~13,943 pojazdów na bazie transportera opancerzone M113, pojazdy te w najbliższych latach zostaną wycofane i zastąpione pojazdami specjalistycznymi na bazie BWP M2.

Również całkiem niedawno wprowadzone kołowe transportery opancerzone Stryker wymagają modernizacji.

Podstawa tej modernizacji to nowy kadłub z podwójnym dnem w kształcie litery V, które zwiększy odporność przeciw wybuchom min i improwizowanych ładunków wybuchowych.

Planuje się również zastąpienie ekranów prętowych (chroniących przed ostrzałem z granatników przeciwpancernych) kasetami wybuchowego pancerza reaktywnego.

Ponadto oczywiście znacznie większa ilość pojazdów przejdzie modernizację, jak na przykład armato-haubice samobieżne M109A6 zostaną doprowadzone do standardu M109PIM (M109A6PIM?).

Interesująca wydaje się też propozycja przezbrojenia czołgów M1A1/M1A2 z armaty M256/L44 w armatę M360A1/L48 (obecnie wciąż oznaczona jako XM360E1) będącą pochodną armaty XM360 opracowanej dla XM1202 MCS.

Armaty XM360 i XM360E1, więcej można przeczytać w tym dokumencie: http://www.dtic.mil/ndia/2010armament/WednesdayReunionDavidSmith.pdf

Istotna sprawa jeszcze. Planowano zamknięcie Joint Systems Manufacturing Center (dawniej Lima Army Tank Plant) czyli zakładów produkujących czołgi M1 (ale także Kołowe Transportery Opancerzone Stryker) na okres około 2-3 lat a po tym okresie wznowienie pracy zakładu. Jednakże to się nie stanie, po pierwsze plan modernizacji Armii przewiduje wznowienie modernizacji od roku 2013, po drugie w Departamencie Obrony i Kongresie uzgodniono iż definitywnie zakład JSMC nie zostanie zamknięty, lecz w ramach oszczędności tempo modernizacji i ilość modernizowanych pojazdów zostanie zmniejszona. Przez cały rok 2012 zmodernizowanych zostanie 70 czołgów.

Więcej pod tym linkiem: http://www.dodbuzz.com/2011/12/13/highlights-from-the-defense-auth-bill/

Poniżej kilka fotografii czołgów M1A2SEP v2 dostarczonych do Fort Stewart.

Inną ciekawą informacją jest umowa między rządem USA a rządem Grecji o darmowym przekazaniu 400 czołgów M1A1. Są to niezmodernizowane wozy z serii produkcyjnej 1985-1988, czyli jeszcze z pancerzem Burlington (prawdopodobnie wersji BRL-2) a nie nowocześniejszym i znacznie wytrzymalszym pancerzem zawierającym elementy wykonane ze stopu zubożonego Uranu (pancerz ten występuje w trzech wariantach określanych jako generacje, lata produkcji 1988-1990 to generacja I, 1990-1999 generacja II, 1999-dziś generacja III, pancerz ten nie jest oferowany na eksport, nawet bliskim sojusznikom jak Australia czy Grecja, w zamian klient może otrzymać wozy z pancerzem Burlington lub czymś w rodzaju opancerzenia na eksport, czasami określanego <nieoficjalnie> jako EAP – Export Armor Package).

Rząd Grecji zapłaci jedynie za transport pojazdów oraz ich ewentualne remonty. Istnieje również możliwość modernizacji tych pojazdów, jeżeli Grecy będą mieli środki finansowe, co jest mało prawdopodobne w obliczu kryzysu, ewentualnie mogą liczyć na pomoc w ramach FMF – Foreing Military Funding, co w uproszczeniu oznacza iż Amerykanie sami zapłacą za modernizację (choć to również jest mało prawdopodobne, przynajmniej w najbliższej przyszłości).

Egipt zamówił również w USA dodatkowe 125 czołgów M1 w wersji M1A1, obecnie Egipt posiada około ~1005 czołgów tego typu (produkowane są w USA w postaci zestawów do złożenia, następnie transportowane do Egiptu gdzie w zakładach numer 200 pod Kairem są składane, w Egipcie produkowane są tylko mniej istotne podzespoły jak elementy zawieszenia itp.), nowe czołgi zwiększą liczebność floty do około ~1130 sztuk, co czyni Egipt użytkownikiem największej floty czołgów M1 zaraz po USA.

Za: http://www.dsca.osd.mil/pressreleases/36-b/2011/Egypt_10-67.pdf

Przejdźmy teraz do Chin. Do sieci wypłynęły ostatnio fotki jednego z wojskowych transportów kolejowych. Widać tam dwa pojazdy opancerzone o trakcji gąsienicowej nieznanego typu.

Pojazdy te wyglądają na lekkie czołgi nowego typu.

Powyższy rysunek przedstawia od góry: ZTZ-99A1 (ZTZ-99G), ZTZ-99A2, nowy lekki czołg.

Interesujące jest iż wieża nowego lekkiego czołgu przypomina wieżę nowego czołgu podstawowego ZTZ-99A2, być może opracowana została z uwzględnieniem doświadczeń zebranych przy pracach nad ZTZ-99A2. Kaliber uzbrojenia głównego czołgu lekkiego nie jest znany, choć istnieje duże prawdopodobieństwo iż jest to armata kalibru 125mm o gładkim przewodzie lufy.

Wydaje się również iż lekki czołg wyposażony jest w zawieszenie hydro-pneumatyczne o regulowanym poziomie prześwitu.

Jakim silnikiem pojazd jest napędzany nie wiadomo, aczkolwiek doniesienia z Ukrainy o sprzedaży silników rodziny 5TD/6TD do Chin mogą nas nakierować na właściwy trop.

Posted in Bez kategorii | Leave a comment

Witam.

Blog ten poświęcony będzie historii broni pancernej, tak tej z okresu I i II wojny światowej, jak i czasów dzisiejszych oraz perspektyw na przyszłość.

Postaram się aby wpisy zawierały jak najbardziej rzetelne i obiektywne informacje, choć oczywiście nie zabraknie także moich własnych refleksji dotyczących rozwiązań konstrukcyjnych czy innych zagadnień.

Rzecz jasna nie jestem inżynierem lecz hobbystą, mam jednak nadzieję iż moja wiedza zdobyta dzięki literaturze fachowej, upublicznionym dokumentom oraz dyskusjom prowadzonym z zarówno żołnierzami służącymi na tego rodzaju sprzęcie oraz bardziej doświadczonymi i dysponującymi większą wiedzą hobbystami (w tym wielu z nich to historycy) pozwoli mi przybliżyć czytelnikom ten fascynujący temat jakim jest ogólnie pojęta broń pancerna.

Posted in Bez kategorii | Leave a comment