Minęło sporo czasu odkąd ukazał się mój wpis o osłonach balistycznych, w tym czasie ukazało się trochę ciekawych informacji.
W Przeglądzie Historyczno Wojskowym (numery 3 i 4 z ubiegłego roku), Paweł Przeździecki umieścił dwa niezwykle ciekawe artykuły o pracach badawczo rozwojowych nad osłonami kompozytowymi w Stanach Zjednoczonych Ameryki i Wielkiej Brytanii w okresie Drugiej Wojny Światowej do lat siedemdziesiątych XX Wieku.
Przegląd Historyczno Wojskowy można czytać za darmo w formie dokumentów PDF udostępnianych na stronie Wojskowego Centrum Edukacji Obywatelskiej. Poniżej linki do numerów zawierających artykuły.
Strona 112 (w Acrobat Reader)
Strona 106 (w Acrobat Reader)
Po lekturze owych artykułów możemy dojść do wielu wniosków, po pierwsze USA i Wielka Brytania (szczególnie Wielka Brytania) były daleko bardziej zaawansowane w pracach nad osłonami kompozytowymi niż inne kraje. Zdaje się również iż dużo lepiej rozumiano tam mechanizmy działania takich osłon i to jak powinny być zaprojektowane.
Należy zwrócić szczególną uwagę na fakt że w ramach programu Burlington, opracowano osłony różnych typów, ale z tego co podają źródła, wszystkie osłony lub ich większość, miała dynamiczne mechanizmy zwalczania wrogiej amunicji, oraz konstrukcję płytek przekładkowych, jakże inną od odrzuconych konstrukcji takich jak pancerz SCA (Silica Core Armor – pancerz z rdzeniem z krzemionki) w którym to krzemionkowy wypełniacz ściśle przylegał do ściany zewnętrznej i wewnętrznej tworzącej komorę na ów wypełniacz, a także posiadał najprawdopodobniej zaledwie jedną warstwę.
Zastanawiające jest, iż pancerz SCA bardzo przypomina sowiecką konstrukcję „Kombinacja K”, gdzie również wypełniacz ściśle przylega do płyty zewnętrznej i wewnętrznej i w zasadzie nie ma tam mowy o wielu warstwach pancerza mogących ulegać typowemu dla osłon dynamicznych zjawisku deformacji (wybrzuszania, z ang. bulging). Takie osłony w ZSRR pojawiły się dopiero w drugiej połowie lat osiemdziesiątych na wozach T-72B/B1 i T-80U/UD, lecz ponownie pojawia się problem wykorzystanych materiałów.
Na T-72B/B1 konstruktorzy zastosowali bardzo prostą osłonę wieży złożoną z warstw płytek, każda taka płytka składała się z dwóch warstw stali z gumą (element reaktywny) pomiędzy nimi. Na T-80U/UD zastosowano albo wypełniacz wykonany metodą odlewania, czyli można założyć iż była to w tym wypadku kontynuacja prac na rozwiązaniami znanymi z osłony „Kombinacja K”. Inną osłoną którą być może zastosowano był „cermetal” czyli warstwy z metalu i ceramiki, ponownie jednak ze znanych nam rysunków, nie ma w wypadku tej osłony przestrzeni między warstwami by te mogły się poruszać i deformować a do tego dochodzi kolejny problem, objętość wypełniacza.
Gdy porównamy sobie grubość sprowadzoną przedniego pancerza wieży takich czołgów jak M1A1HA i T-80U, ta będzie podobna, jednakże gdy porównamy już objętość (tudzież grubość jak kto woli) wypełniacza, maszyna zachodnia ma go znacznie więcej, więcej jest też warstw.
Również wszelkie opisy zachodnich pancerzy kompozytowych mówią o stosowaniu większej ilości materiałów niż stal pancerna, ceramika czy guma, dochodzą takie elementy jak metale ciężkie (Wolfram i Zubożony Uran) czy na przykład grafit.
Do tego dochodzi fakt iż wieże maszyn sowieckich wykonane były metodą odlewania, a jak same źródła sowieckie podają, odlew jest o około 10-15% mniej odporny niż element walcowany (niektórzy podają iż przedział ten to od 5 do 15 %).
Śledząc historię rozwoju osłon czołgów w Rosji i na Ukrainie daje nam to dużo do myślenia, zauważyć bowiem należy że nagle z jakichś przyczyn zaczęto tam mówić o niskiej skuteczności osłon kompozytowych i zaczęto na dużą skalę stosować zewnętrzne osłony dynamiczne w postaci wybuchowych pancerzy reaktywnych.
Przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka, przede wszystkim gabaryty pojazdów, te są limitowane i to bardzo, także związana z tym masa pojazdów, nie powinna znacząco przekraczać granicy 50-51 ton. Jedynym więc sposobem by zwiększyć poziom osłony balistycznej pojazdu bez potrzeby przekraczania tych ograniczeń jest zastosowanie wybuchowych pancerzy reaktywnych które przy relatywnie niskiej masie oraz małej objętości mają wysoką wydajność. Z tym że posiadają również wady rzecz jasna a i sytuacja na świecie doprowadziła do pozyskania przez zachód tychże osłon (a nawet nowocześniejszych typów czołgów opracowanych na terenie byłego ZSRR) i opracowanie przeciwśrodków w postaci nowoczesnej amunicji APFSDS zdolnej do pokonania tego typu osłon. W Niemczech była to amunicja DM53 oraz DM63 (ten ostatni z racji innego ładunku miotającego jest mniej skuteczny) a w USA M829A2, M829A3 oraz mający niedługo wejść do produkcji M829A4 (obecnie wciąż oznaczony jako M829E4).
Naturalnie osłony reaktywne nie odejdą w niebyt, wręcz przeciwnie z tym że podążą dokładnie tą samą drogą co osłony kompozytowe, czyli będą zwiększać swoją objętość poprzez dodawanie kolejnych warstw (w postaci kaset), mamy przecież już istniejący i doskonały przykład, jakim jest ukraiński pancerz reaktywny Nóż-2 znany także jako Duplet, gdzie w jednym module montowanym na wieży, mamy do trzech warstw osłony reaktywnej.
Z drugiej jednak strony, coraz więcej mówi się o tym iż NII Stali, rosyjski instytut zajmujący się osłonami balistycznymi, chce opracować osłony dynamiczne bez materiału wybuchowego, zatem chcą obrać ścieżkę którą obecnie podążą zachód? A może opracować coś zupełnie nowego? O tym przekonamy się w przyszłości.
Cdn.















































